Menu

Mam wiadomość

ROZDZIAŁ II "Imię"

zamrrruczana

     Chciał mnie odprowadzić, ale powiedziałam mu, że nie musi tego robić. Pożegnaliśmy się i każde z nas poszło w swoją stronę. Szłam przez park. Latarnie świeciły niezwykle jasnym światłem. Dobrze, że tam w ogóle były. Nie zamierzam myśleć jak by tu było po ciemku.  Mijałam latarnie jedną po drugiej. Gdy byłam mniej więcej w połowie drogi usłyszałam kroki. Z przodu nikogo nie było, ale za mną również. Przyspieszyłam. Obejrzałam się jeszcze raz  za siebie. Nic. Nikogo nie ma. Odwróciłam się z powrotem i zamarłam. Na chodniku jakieś dwadzieścia metrów przede mną siedziała postać. Zatrzymałam się. W pierwszej chwili pomyślałam, że to tylko jakiś chłopak wracający do domu po kilku głębszych. Zrobiłam jeszcze kilka kroków i znów się zatrzymałam. Postać zaczęła powoli wstawać. Wolno unosiła swoje cherlawe ciało na równie chudych nogach, jednak głowę miała nadal spuszczoną. Zrobiła dwa kroki w moją stronę. Cofnęłam się w tył. Podeszła bliżej, a ja chociaż chciałam to nie byłam w stanie się ruszyć. Gdy stała na wyciągnięcie ręki, zaczęła coś mamrotać. Poczułam chłód przeszywający moje ciało. Przed oczami ukazała mi się ciemność. Usłyszałam tylko swoje imię...

© Mam wiadomość
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci